Dlaczego warto mówić głośno o stracie?
Jednym z głównych tematów tego bloga jest strata. Nie bez powodu.
Strata bliskich osób to jedyna pewna rzecz w naszym życiu. Prędzej czy później musimy się z nią zmierzyć - oby zawsze było to jak najpóźniej.
Po każdej ze strat - życie już nie jest takie samo. Uczymy się z nią żyć. Mimo tego, że jest to coś oczywistego - zostaje tematem uciszanym w social media. A szkoda. W końcu nikt z nas nie jest nauczony jak sobie z nią radzić. Dlatego powinna przestać być tematem tabu, a stać się tematem wszechobecnym.
Najbardziej opuszczany temat to wciąż temat straty dziecka. Chociaż świadomość jest większa, niż jeszcze kilka lat temu. Bo kilka lat temu nawet nie było głośno o Dniu Dziecka Utraconego. Osobiście dowiedziałam się o nim, tylko dlatego - bo doświadczyłam poronienia. Teraz z roku na rok coraz więcej grafiki na Facebooku pojawia się 15 października. Coraz więcej poruszany jest ten temat w telewizji śniadaniowej. Ale mimo to temat wśród internautów pozostaje "zamiatany pod dywan". Pamiętam jak już jakiś czas temu - pewna znana osoba podzieliła się informacją o swojej stracie. Ku mojemu zdziwieniu było wiele nieprzychylnych komentarzy, według których powinna zachować to przeżycie dla siebie.
Owszem, chcemy oglądać piękne życie, ale coraz częściej zapominamy, że to co pokazujemy to tylko ułamek naszej codzienności. Właśnie przez to coraz więcej osób wpada w poczucie bycia niewystarczająco dobrym. A gdyby tak odwrócić rolę naszych profili ? Znormalizować, że nie zawsze jest idealnie. Że bywają chwile piękne, ale też i gorsze. Nie chodzi o dzielenie się każdym swoim problemem, ale o uczucie bycia zrozumianym. Nie oczekujmy tego od każdego - bo każdy z nas jest inny. Ale są osoby, które chcą i potrafią się dzielić takimi przeżyciami. A ich głos zostaje uciszany. Nie powinno tak być, ponieważ robią wiele dla siebie samych oraz innych w podobnych sytuacjach. Wiem, jak na początku żałoby poszukiwałam informacji - jak sobie z nią radzić. Jak szukałam osób, które przechodziły coś podobnego. Bo tylko te osoby mogą zrozumieć ten rodzaj bólu.
Jeżeli ktoś potrzebuje dzielić się swoją historią — pozwólmy mu na to. Niech każdy znajdzie sposób odpowiedni dla siebie. Dla jednych będzie to wypowiedzenie bólu na terapii, dla innych podzielenie się nim w Internecie — co może przynieść ulgę nie tylko im samym, ale także komuś po drugiej stronie ekranu.
Każda forma przeżywania straty jest właściwa. Nie krytykujmy tych, którzy mówią o swoich trudnych doświadczeniach. A jeśli czyjś sposób przeżywania bólu nie jest nam bliski — mamy prawo go nie obserwować i w spokoju żyć dalej.
Jeśli interesują Cię moje wpisy, wpadnij na moje Social Media i pozostańmy w kontakcie


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz